Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi nosor z miasteczka Gdańsk. Mam przejechane 42180.04 kilometrów w tym 66.20 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 20.13 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy nosor.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

Renowacja

Dystans całkowity:39.00 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:01:52
Średnia prędkość:20.89 km/h
Suma podjazdów:131 m
Suma kalorii:1271 kcal
Liczba aktywności:1
Średnio na aktywność:39.00 km i 1h 52m
Więcej statystyk
  • DST 39.00km
  • Czas 01:52
  • VAVG 20.89km/h
  • Kalorie 1271kcal
  • Podjazdy 131m
  • Sprzęt Aard
  • Aktywność Jazda na rowerze

Romet Trekking - Renowacja

Środa, 20 czerwca 2018 · dodano: 21.06.2018 | Komentarze 0

Od kiedy pamiętam rower, mój tata jeździł żółto-fioletowym Rometem Trekkingiem. Jeszcze jako mały 4-5 letni brzdąc sięgałem do siodełka, a koła wydawały mi się taaaakie ogromne.
Dziś, po 24 latach rower taty ciągle działa. Jest w moim rodzinnym mieście i będąc w domu jeżdżę nim na około jeziora.
Pomimo tego, że rower po przejechaniu przez Tatę wielu tysięcy kilometrów jest nadgryziony przez ząb czasu sprawuje się całkiem dobrze. Jeździ bez problemu. Przerzutki ładnie działają. Ogólnie Tata moim zdaniem bardzo o niego dbał. Poniżej  rower Taty


Jakiś czas temu pojawiła się koncepcja (w obawie o to, że kiedyś w końcu coś może nawalić, a ze zdobyciem części do tak starego roweru może być problematyczne jak i niemożliwe), zdobycia części zamiennych do tego modelu, by jeździł kolejne 20 lat. Postanowiłem rozeznać się na rynku i sprawdzić, czy model roweru Taty jest dostępny na aukcjach typu OLX i Allegro.
Moje obawy potwierdziły się. Nigdzie nie mogłem znaleźć odpowiednika modelu Taty. Wreszcie po dwóch dniach szukania wśród tysięcy rowerów Romet ujrzałem taki sam model jak Taty, tylko damkę.
Nie czekałem długo i odezwałem się do sprzedającego i teraz pisząc tego posta, używany rower, który przesyłką kurierską przebył pół Polski stoi już bezpiecznie w moim pokoju. Poniżej zdjęcie kupionego roweru:

Chociaż pisałem, że rower Taty działa bezproblemowo, to kilka rzeczy wymaga natychmiastowej pracy:
- Nie ma w ogóle tylnego hamulca, łącznie z klamką i klockami. Widocznie ta część układu hamulcowego nawaliła i Tata ją po prostu wykręcił.
- Kierownica jest zardzewiała w miejscu łączenia z mostkiem,
- Brak oświetlenia,
- Brak stopk,i
- Obręcze kół z tego co widzę są dokupione w dużo późniejszym czasie. Pewnie tamte wysłużył się, a z tego co pamiętam jedne koło już miało kiedyś ósemkę
- podejrzenie rozciągniętego łańcucha,
- Kaseta w gorszej kondycji od zakupionego rowera. Z moich szybkich oględzin zakupionego roweru wynika, że co prawda nosi ślady użytkowania ale ni tak duże jak w porównaniu z rowerem Taty.
Posiada wszystkie części, któych brakuje w rowerze Taty, co sprawia, że czuję się szczęśliwy, że rower Taty będzie odrestaurowany częściami z tego samego modelu.
Poniżej test dynamo ;D


Dzisiaj wielki dzień. Przyszły klucze do konusów i Smar SHIMANO Grease do piast. Szybko po powrocie z pracy pojechałem do sklepu po odrdzewiacz i rozpuszczalnik, by zająć się piastami i zardzewiałą felgą. Było co robić i dobrze, że zajrzałem do piasty. W zasadzie piasta nie kręciła się wcale. Po odkręceniu jej i dokładnym wyczyszczeniu nałożyłem specjalny smar (chociaż nie wiem 
czy zwykły legendarny ŁT nie poradziłby sobie równie dobrze) i skontrowałem piastę. Teraz koło chodzi płynnie i gładko i jestem zachwycony z tego bardzo, bo wcześniej jakoś w sumie nie miałem okazji rozkręcać piast i widzę, że nie jest to 
skomplikowane. W wolnym czasie zajrzę do piast mojego Krossa, bo tam pewnie również wypadałoby zrobić porządek. Przy okazji jeszcze przeczyściłem boczne opony, a bo są żółte i miały ślady zabrudzenia i też fajniej wyglądają teraz. Bieżnik opon jest w bardzo dobrym stanie pomimo wieku opony, ale myślę, że spokojnie 1-2 sezony pociągnie. Jutro zabiorę się za kolejne części zakupionego roweru.