Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi nosor z miasteczka Gdańsk. Mam przejechane 45284.24 kilometrów w tym 66.20 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 19.67 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 256033 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy nosor.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

Wycieczki

Dystans całkowity:10881.91 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:648:58
Średnia prędkość:16.77 km/h
Maksymalna prędkość:272.91 km/h
Suma podjazdów:60844 m
Maks. tętno maksymalne:167 (84 %)
Maks. tętno średnie:126 (63 %)
Suma kalorii:279384 kcal
Liczba aktywności:172
Średnio na aktywność:63.27 km i 3h 46m
Więcej statystyk
  • DST 97.17km
  • Czas 05:40
  • VAVG 17.15km/h
  • VMAX 42.84km/h
  • Kalorie 3054kcal
  • Podjazdy 422m
  • Sprzęt Aard
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pallotyńska pielgrzymka rowerowa - dzień 3

Poniedziałek, 20 lipca 2020 · dodano: 27.07.2020 | Komentarze 0

Dzień 3 - 97 km

Kolejny dzień wyprawy rozpoczął się w widmie nadciągającej ulewy z południa. Zjedliśmy pyszne śniadanie i opuściliśmy hostel po 8.00.

Przed przewidzianym deszczem jeden z uczestników zdążył przebić jeszcze oponę. Po krótkim postoju ruszyliśmy dalej. Gdy zaczęło kropić zatrzymaliśmy się, by przebrać się w odzież przeciwdeszczową. Zaczęło padać, ale jechaliśmy dalej. Deszcz powoli się zwiększał, a w oddali słychać było zbliżającą się burzę.

W planie dzisiejszego dnia było odwiedzić Bramę Rybę na polach Lednickich. Spędziliśmy tu ok 2h czasu poznając historię tego miejsca. Deszcz przestał padać całkowicie.

W końcu dojechaliśmy do Gniezna. Dzisiaj noc w Wyższym Seminarium Duchownym! To chyba jedynak okazja, by się tutaj pojawić i móc zobaczyć to miejsce od środka, gdzie dostęp mają tylko ludzie z powołaniem ;-)

Gdy odpoczęliśmy i odświeżyliśmy się, ruszyliśmy na miasto do restauracji wspólnie porozmawiać i spędzić czas. Gdy się ściemniło wróciliśmy do seminarium. Gniezno to ładne miasto, warto tu pojawić się na dłużej.

Noc minęła spokojnie. Spałem sam w pokoju, a jeden z przyszłych księży wyprał nasze ubrania. Bóg Zapłać ;-)



Kategoria 2020, Wycieczki


  • DST 93.62km
  • Czas 05:03
  • VAVG 18.54km/h
  • VMAX 45.36km/h
  • Kalorie 2928kcal
  • Podjazdy 412m
  • Sprzęt Aard
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pallotyńska pielgrzymka rowerowa - dzień 2

Niedziela, 19 lipca 2020 · dodano: 27.07.2020 | Komentarze 0

Dzień 2 - 93,5 km

Kolejny dzień pielgrzymki. Noc przespana bardzo dobrze. Rano wypoczęty poszedłem na wspólne śniadanie. O 8.00 poszliśmy na mszę do kościoła rzymskokatolickiego Podwyższenia Krzyża Świętego w tutejszej miejscowości. Przed 10.00 wyjechaliśmy w trasę.

Pogoda słoneczna i bezwietrzna. Czyżby takie warunki towarzyszyły już nam do końca pielgrzymki?

Po 20 km mała przerwa w lesie, a później w Koronowie w centrum miasta odpoczęliśmy przy kawie lub lodach. Pora ruszać dalej. Zostało nam już tylko połowę dzisiejszej trasy do Nakła nad Notecią. Atmosfera jest fajna. Dzisiaj nic nikomu się jeszcze nie popsuło, bo wczoraj zerwał się łańcuch i przebiła opona u jednego pielgrzyma.

I po moich ostatnich słowach koledze znowu zerwał się łańcuch ? Szybko usterkę usunęliśmy. Oddałem mu moją spinkę rowerową i ruszyliśmy dalej.

Zatrzymaliśmy się na postój w Samsiecznie. Mieści się tutaj kościół pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa. Tutejszy ksiądz Pallotyn zaprosił nas na kawę wcześniej odmawiając koronkę w pustym kościele. Po zrobieniu pamiątkowego zdjęcia ruszyliśmy dalej.

Końcówka trasy drogą krajową była przyjemna. Mało było dzisiaj wzniesień terenu. Tak przynajmniej to odczuwałem. Chociaż nie zmęczyłem się wcale to jednak podobnie jak wczoraj jazda w pełnym słońcu potrafi odwodnić i zmęczyć. Oczywiście wszyscy wysmarowani jesteśmy kremem z filtrem UV.

Bezpiecznie dojechaliśmy do hotelu. Zjedliśmy pyszną kolację i zrobiliśmy małe zakupy.




Kategoria 2020, Wycieczki


  • DST 124.80km
  • Czas 06:52
  • VAVG 18.17km/h
  • VMAX 44.28km/h
  • Kalorie 3904kcal
  • Podjazdy 730m
  • Sprzęt Aard
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pallotyńska pielgrzymka rowerowa - dzień 1

Sobota, 18 lipca 2020 · dodano: 27.07.2020 | Komentarze 0


Celem naszej rowerowej pielgrzymki było Santktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie - Łagiewnikach. Po drodze również celem było odwiedzić Jasną Górę w Częstochowie.

Dzień 1 - 125 km

Rowerową pielgrzymkę zaczęliśmy od mszy świętej w parafii Matki Boskiej Częstochowskiej w Gdańsku. Po odprawionym nabożeństwie zebraliśmy się przed kościołem do wspólnego zdjęcia. Obecni na mszy ludzie, znajomi, członkowie rodziny uczestników pielgrzymki życzyli nam szerokiej i bezpiecznej drogi. Niektórzy postanowili nam towarzyszyć przez część podróży rowerem i później wrócić do domu.

Pogoda tego dnia była rewelacyjna. Mały wiatr i bezchmurne niebo. Powoli i bezpiecznie wyjechaliśmy z Gdańska kierując się na Starogard Gdański. W czasie podróży jechaliśmy spokojnym tempem. Co jakiś czas robiliśmy przerwy, by się posilić i pomodlić. Ksiądz Adrian przewodził wycieczce, a za logistykę wyprawy odpowiedzialny był Jacek.

Tego dnia przejeżdżaliśmy przez liczne małe, urocze miejscowości. Prawie do Skarszew jechaliśmy ścieżką rowerową. Chociaż podróż mnie nie męczyła, to jazda w pełnym słońcu już trochę tak. I tutaj z nieba spadł przystanek nad jeziorem Borzechowskim, w którym cześć z nas się wykąpała! To było wspaniale orzeźwienie. Dalsza podróż to już tylko czysta przyjemność.

Ujęły mnie ogromne przestrzenie lasów Borów Tucholskich, przez które jechaliśmy. Lubię przejeżdżać przez lasy i oglądać przyrodę, a takich widoków było pod dostatkiem!

W pensjonacie, w którym dzisiaj nocowaliśmy byliśmy o godzinie 17.30. Podano nam pyszny rosół i smaczną kolację.

Resztę dnia spędziliśmy na rozmowach i odpoczynku.






height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/3780946780/embed/3baee4d896d69e052b03a168d664a05602bacd6a">


Kategoria 2020, Wycieczki


  • DST 314.93km
  • Czas 12:34
  • VAVG 25.06km/h
  • VMAX 47.88km/h
  • Kalorie 10768kcal
  • Podjazdy 1763m
  • Sprzęt Aard
  • Aktywność Jazda na rowerze

Tour de Ełk

Niedziela, 24 maja 2020 · dodano: 24.05.2020 | Komentarze 0

Dosłownie chwilę temu ustanowiłem nowy dzienny rekord prawie 260 km, a już apetyt wzrósł na tyle (w miarę jeżdżenia), że zapragnąłem mieć rekord z trójką na początku. Znów kierunek Mazury Garbate. Trasa podobna jak ostatnio - przez Elbląg, Lidzbark Warmiński w kierunku Giżycka, by tutaj odbić już ostatecznie w stronę Ełku.
Zmodyfikowałem odcinek trasy za Lidzbarkiem Warmińskim, ponieważ trasa wiodła przez pola. Jadąc raz po piachu lub zniszczonych betonowych płytach zwalniam, a tym razem musiałem się zmieścić czasowo tak, by zdążyć na powrotny pociąg w Ełku do Gda.
Taka sama droga jest do Olecka, ale PKP tutaj nie dociera tak jakbym tego sobie życzył. No ale w Olecku byłem na początku maja, a w Ełku nie ;-)
Wyjazd o 2 nad ranem. Muszę przyznać, że wyjazd z Gdańska bocznymi uliczkami w taką ciemnicę nie należał do najprzyjemniejszych. Pijani ludzie i podejrzane typy ze światłowstrętem mojej lampki. Następnie jadąc starą jezdnią wzdłuż S7 na mój widok uciekały takie zwierzęta jak sarny, czy lisy. Po jezdni widać było, że na niedługo przed moją jazdą padał deszcz, bo wszędzie było dużo kałuż i ogólnie było mokro. Jednak coraz bardziej widoczne niebo nie zwiastowało powtórki.
Po paru godzinach w głowie pojawiła się myśl, czy zdążę na pociąg w Ełku. Niby to sobie wszystko wyliczyłem (stąd tak wczesny start podróży), ale nigdy nic nie wiadomo. Wiatr może się zmienić, dziura w dętce, albo i więcej może mnie skutecznie zwolnić. Dlatego dla własnego komfortu psychicznego zmniejszyłem czas odpoczynku. Robiłem krótkie przerwy co około 50 km na krótkie rozciąganie oraz zjedzenie batona energetycznego i dokupienie na stacji paliwowej prowiantu.
Dalsza podróż była bezawaryjna. Jechało się super. Deszcz ani razu mnie nie złapał, chociaż pełno było deszczowych chmur w okolicy. Chociaż niektóre drogi był dziurawe jak ser to dało się jechać. Kolejny raz utwierdziłem się w przekonaniu, że warto mieć amortyzator przedni, nawet kosztem większej masy roweru. Bo po całodniowej wycieczce, mając amortyzację czułem zmęczenie stawów nadgarstków. Nie chcę nawet myśleć, co by było gdybym jechał na na zwykłym widelcu ;p
Po przejechaniu ok 160 km w głowie pojawiła się myśl, że ,,to już z górki" i że zdążę! Po 200km włączył się trans mode. I po prostu sunąłem przed siebie zmieniając od czasu do czasu pozycję na rowerze.
W Giżycku zrobiła się naprawdę prześliczna pogoda. Mazury pełną gębą! Te ostatnie 50 km to była czysta frajda. Jechałem przez malownicze miejsca. Szosa była bardzo dobra, a ruch niewielkie (właściwie cały czas ruch aut był mały, tylko się zwiększał przed większymi miastami). Przejeżdżałem, przez uroczą wioskę o jakże chwytliwej nazwie Sare Juchy, gdzie kiedyś będąc malutkim brzdącem spędzałem wakacje. Miło było zobaczyć to miejsce na nowo.Chwilę później pojawił się już Ełk.
Ostatecznie na dworcu w Ełku pojawiłem się przed 16-sta. Godzinę przed pociągiem. Miałem więc czas na zjedzenie czegoś innego niż batonów energetycznych z daktyli własnej roboty.
Pociąg przyjechał punktualnie. Powiesiłem rower na stojaku i usiadłem wspominając cały dzień. Minął naprawdę szybko, a godziny mijały jedna za drugą!
Bardzo się cieszę, że cała podróż się udała.
Cel życiowy osiągnięty.

height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/3504029928/embed/3e31b2a9408bf5c6b249725f205632481bb459c3">


Kategoria 2020, Wycieczki


  • DST 257.86km
  • Czas 09:59
  • VAVG 25.83km/h
  • Kalorie 8784kcal
  • Podjazdy 1352m
  • Sprzęt Aard
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wycieczka do Giżycka

Sobota, 16 maja 2020 · dodano: 16.05.2020 | Komentarze 0

Pobudka o 4.00. Zjadłem syte śniadanko w postaci omleta. Trasa była bezpieczna. Ruch aut nie był duży. Dobry humor i nastawienie zrobiły swoje. Czas leciał szybko. Miejscami padało, ale to nic strasznego. Pięknie było jechać po nowych miejscach na moich kochanych mazurach. O 16.30 zajechałem do hotelu w Giżycku. Nowy rekord. Jechało się wspaniale :-)  Mapka:


Kategoria 2020, Wycieczki


  • DST 115.00km
  • Czas 05:20
  • VAVG 21.56km/h
  • Kalorie 3527kcal
  • Podjazdy 440m
  • Sprzęt Aard
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wycieczka do Rewy

Niedziela, 10 maja 2020 · dodano: 10.05.2020 | Komentarze 0




Kategoria 2020, Wycieczki


  • DST 97.40km
  • Czas 04:25
  • VAVG 22.05km/h
  • Kalorie 3109kcal
  • Podjazdy 202m
  • Sprzęt Aard
  • Aktywność Jazda na rowerze

Jantar - turystyczna perełka Bałtyku

Sobota, 9 maja 2020 · dodano: 09.05.2020 | Komentarze 0

Wycieczka na plażę w Jantarze. Droga szosą obok drogi S7 to była czysta frajda. Nieuczęszczana praktycznie przez auta część drogi do zjazdu za Wisłą była fajnym odcinkiem. Dalej już tylko Drewnica, Mikoszewo i Jantar. Nad morzem chłodniej. Planowany powrót promem przez Wisłę nie wypalił, bo prom nie kursuje. Wróciłem prawie tak samo jak przyjechałem. Udany dzień.


Kategoria 2020, Wycieczki


  • DST 58.50km
  • Czas 03:38
  • VAVG 16.10km/h
  • Kalorie 1935kcal
  • Podjazdy 188m
  • Sprzęt Aard
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wycieczka na Górki zachodnie i Westerplatte

Niedziela, 13 października 2019 · dodano: 13.10.2019 | Komentarze 0



Kategoria Wycieczki


  • DST 42.04km
  • Czas 04:00
  • VAVG 10.51km/h
  • Kalorie 1543kcal
  • Podjazdy 30m
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wycieczka po Majorce

Piątek, 27 września 2019 · dodano: 28.09.2019 | Komentarze 0


Kategoria Wycieczki


  • DST 101.01km
  • Czas 05:22
  • VAVG 18.82km/h
  • Kalorie 3641kcal
  • Podjazdy 262m
  • Sprzęt Aard
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wycieczka do Rewy

Sobota, 24 sierpnia 2019 · dodano: 24.08.2019 | Komentarze 0

Kolejna wycieczka na Cylel rewski. Piękna plaża, wspaniała pogoda. 


Kategoria Wycieczki