Info
Suma podjazdów to 256033 metrów.
Więcej o mnie.
Znajomi
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2026, Marzec8 - 0
- 2025, Październik1 - 0
- 2025, Wrzesień1 - 0
- 2025, Sierpień8 - 0
- 2025, Czerwiec5 - 0
- 2025, Maj2 - 0
- 2025, Kwiecień2 - 0
- 2025, Marzec2 - 0
- 2025, Luty2 - 0
- 2024, Listopad3 - 0
- 2024, Październik5 - 0
- 2024, Wrzesień2 - 0
- 2024, Sierpień2 - 0
- 2024, Lipiec4 - 0
- 2024, Czerwiec3 - 0
- 2024, Maj1 - 0
- 2024, Kwiecień1 - 0
- 2024, Marzec5 - 0
- 2024, Luty2 - 0
- 2023, Wrzesień6 - 0
- 2023, Sierpień3 - 0
- 2023, Czerwiec16 - 0
- 2023, Maj7 - 0
- 2023, Kwiecień2 - 0
- 2023, Marzec6 - 0
- 2022, Grudzień1 - 0
- 2022, Listopad3 - 0
- 2022, Październik1 - 0
- 2022, Wrzesień5 - 0
- 2022, Sierpień1 - 0
- 2022, Lipiec5 - 0
- 2022, Czerwiec4 - 0
- 2022, Maj3 - 0
- 2022, Kwiecień5 - 0
- 2022, Marzec11 - 0
- 2022, Luty4 - 0
- 2022, Styczeń5 - 0
- 2021, Listopad2 - 1
- 2021, Październik15 - 0
- 2021, Wrzesień6 - 0
- 2021, Sierpień8 - 0
- 2021, Lipiec9 - 0
- 2021, Czerwiec5 - 0
- 2021, Maj18 - 0
- 2021, Kwiecień9 - 0
- 2021, Marzec10 - 2
- 2021, Luty2 - 0
- 2020, Listopad3 - 0
- 2020, Październik3 - 0
- 2020, Wrzesień11 - 0
- 2020, Sierpień16 - 0
- 2020, Lipiec20 - 0
- 2020, Czerwiec22 - 0
- 2020, Maj24 - 0
- 2020, Kwiecień22 - 0
- 2020, Marzec24 - 0
- 2020, Luty20 - 2
- 2020, Styczeń21 - 0
- 2019, Grudzień4 - 0
- 2019, Listopad7 - 0
- 2019, Październik5 - 0
- 2019, Wrzesień5 - 0
- 2019, Sierpień9 - 0
- 2019, Lipiec3 - 0
- 2019, Czerwiec1 - 0
- 2019, Kwiecień3 - 0
- 2019, Marzec1 - 0
- 2018, Sierpień4 - 0
- 2018, Lipiec6 - 4
- 2018, Czerwiec10 - 0
- 2018, Maj8 - 0
- 2018, Kwiecień8 - 0
- 2018, Marzec1 - 0
- 2017, Wrzesień5 - 0
- 2017, Sierpień20 - 0
- 2017, Lipiec9 - 0
- 2017, Czerwiec10 - 0
- 2017, Maj2 - 0
- 2017, Kwiecień1 - 2
- 2017, Luty2 - 0
- 2017, Styczeń4 - 0
- 2016, Grudzień1 - 0
- 2016, Sierpień1 - 0
- 2016, Lipiec3 - 0
- 2016, Maj28 - 0
- 2016, Kwiecień18 - 1
- 2016, Marzec16 - 0
- 2016, Luty11 - 0
- 2015, Maj25 - 0
- 2015, Kwiecień42 - 3
- 2015, Marzec19 - 4
- 2015, Styczeń3 - 0
- 2014, Październik1 - 0
- 2014, Sierpień14 - 0
- 2014, Czerwiec8 - 2
- 2014, Maj9 - 0
- 2014, Kwiecień1 - 0
- 2013, Listopad1 - 0
- 2013, Czerwiec12 - 0
- 2013, Maj33 - 0
- 2013, Kwiecień13 - 1
- 2013, Marzec3 - 0
- 2013, Luty15 - 4
- 2013, Styczeń2 - 0
- 2012, Grudzień1 - 0
- 2012, Listopad1 - 0
- 2012, Październik2 - 0
- 2012, Wrzesień17 - 0
- 2012, Lipiec18 - 0
- 2012, Maj12 - 1
- 2012, Kwiecień15 - 0
- 2012, Marzec22 - 0
- 2012, Luty9 - 0
- 2011, Wrzesień5 - 0
- 2011, Sierpień22 - 1
- 2011, Lipiec11 - 0
- 2011, Czerwiec21 - 0
- 2011, Maj12 - 0
- 2011, Kwiecień14 - 1
- 2011, Marzec12 - 3
Wycieczki
| Dystans całkowity: | 10881.91 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | 648:58 |
| Średnia prędkość: | 16.77 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 272.91 km/h |
| Suma podjazdów: | 60844 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 167 (84 %) |
| Maks. tętno średnie: | 126 (63 %) |
| Suma kalorii: | 279384 kcal |
| Liczba aktywności: | 172 |
| Średnio na aktywność: | 63.27 km i 3h 46m |
| Więcej statystyk | |
- DST 15.24km
- Czas 01:00
- VAVG 15.24km/h
- VMAX 34.20km/h
- Kalorie 476kcal
- Podjazdy 60m
- Sprzęt Aard
- Aktywność Jazda na rowerze
Wiewiórcza ścieżka
Środa, 19 sierpnia 2020 · dodano: 20.08.2020 | Komentarze 0
- DST 21.35km
- Czas 01:38
- VAVG 13.07km/h
- VMAX 40.32km/h
- Kalorie 692kcal
- Podjazdy 123m
- Sprzęt Aard
- Aktywność Jazda na rowerze
Przejażdżka po Olecku
Wtorek, 18 sierpnia 2020 · dodano: 19.08.2020 | Komentarze 0
- DST 187.83km
- Czas 08:46
- VAVG 21.43km/h
- VMAX 45.72km/h
- Kalorie 5886kcal
- Podjazdy 1371m
- Sprzęt Aard
- Aktywność Jazda na rowerze
Na Mazury! Dzień 2
Poniedziałek, 17 sierpnia 2020 · dodano: 18.08.2020 | Komentarze 0
Drugi dzień zaczął się od sytego śniadania w restauracji gdzie nocowałem. Pierwsza część podróży to dojechanie do granicy z Rosją. Miejscowość Myszkowo leży przy granicy. Po dojechaniu do niej jechałem jakiś czas przy granicy. Niezapomniane chwile. Zupełna cisza, aż przytłaczająca. Żadnego najmniejszego dźwięku. Słychać była nawet opadające gdzieś dalej na jezdnie liście. Jadąc wzdłuż drogi granicznej napawałem się piękną przygodą i przyrodą. Teraz jadę w stronę Węgorzewa. Marzę o kąpieli w największym polskim jeziorze - Mamry. No więc po paru godzinach jestem. Niesamowite orzeźwienie móc wskoczyć do chłodnej wody. Zmieniłem odzież na czystą i ruszyłem do domu. Zostało ok 70 kilometrów. Czas leciał szybko. Jechało się bardzo sympatycznie. Dużo w tym regonie było wydzielonych ścieżek biegnących bezpiecznie przy jezdni. Węgorzewo przejechałem w ten sposób całe. Przez całą gminę. W końcu ukazał się znak witający w Olecku. Przed dojazdem do domu po drodze zjadłem jeszcze kilka gałek lodów z legendarnej lodziarni w Olecku na ul. Gołdapskiej. Zadowolony i średnio zmęczony dojechałem do domu. To była wspaniała przygoda.




- DST 159.00km
- Czas 07:05
- VAVG 22.45km/h
- VMAX 52.20km/h
- Kalorie 5049kcal
- Podjazdy 840m
- Sprzęt Aard
- Aktywność Jazda na rowerze
Na Mazury! Dzień 1
Niedziela, 16 sierpnia 2020 · dodano: 18.08.2020 | Komentarze 0
Postanowiłem tego lata odwiedzić moje kochane Mazury. Tym razem obrałem inną trasę, pod granicą z Rosją. Tych gmin nie znam i chciałem je zaliczyć. Tym bardziej, że biegnie tu szlak Green Velo. Pogoda kapitalna, ale jednak od godziny 11.00 zdecydowanie za ciepło. Na ratunek pomogła kąpiel w jakimś jeziorze z plażą. Orzeźwiony ruszyłem dalej, a mokre ciuchy zawieszone na rogi lemondki w krótkim czasie wyschły. W tych stronach jest mało sklepów, ale na szczęście co jakiś czas udało się uzupełnić zapasy. Piwko 0?rdzo pomaga kręcić dalej :-) Droga do Górowa Ilawieckiego była bardzo prosta, a jakoś jezdni bardzo dobra. Część szosy pokrywało się że szlakiem Green Velo, który co jakiś czas gdzieś odbijał to w las to w pola, ale z niekorzystnymi dla mnie piaszczystymi ścieżkami. W Górowie zaczęła się bezpieczna ścieżka rowerowa przy ulicy, która ciągnęła się praktycznie do terenu zabudowanego. Na miejscu w ,,Róży Wiatrów" pojawiłem się po godzinie 15.00. Zabookowałem się, wziąłem prysznic i zjadłem w restauracji. Następnie ruszylem pozwiedzać miasto, a potem już tylko odpoczynek w pokoju.


- DST 223.50km
- Czas 10:02
- VAVG 22.28km/h
- VMAX 44.64km/h
- Kalorie 7242kcal
- Podjazdy 681m
- Sprzęt Aard
- Aktywność Jazda na rowerze
Przejażdżka na Hel
Sobota, 1 sierpnia 2020 · dodano: 01.08.2020 | Komentarze 0

- DST 28.49km
- Czas 01:31
- VAVG 18.78km/h
- VMAX 54.36km/h
- Kalorie 890kcal
- Podjazdy 172m
- Sprzęt Aard
- Aktywność Jazda na rowerze
Przejażdżka po Krakowie
Sobota, 25 lipca 2020 · dodano: 27.07.2020 | Komentarze 0
- DST 63.21km
- Czas 03:55
- VAVG 16.14km/h
- VMAX 61.92km/h
- Kalorie 1970kcal
- Podjazdy 361m
- Sprzęt Aard
- Aktywność Jazda na rowerze
Pallotyńska pielgrzymka rowerowa - dzień 7
Piątek, 24 lipca 2020 · dodano: 27.07.2020 | Komentarze 0
Dzień 7 - 60 km
Nadszedł dzień, w którym osiągniemy cel pielgrzymki. Dystans mniejszy niż w dniach poprzednich. Po śniadaniu ruszyliśmy w drogę. Po drodze było dużo górek i tym samym fajnych zjazdów.
W końcu ukazał nam się zielony znak z napisem Kraków. Porobiliśmy sobie zdjęcia i ruszyliśmy dalej do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach.
Gdy dojechaliśmy na miejsce przywitały nas siostry zakonne. Odstawiliśmy rowery i usiedliśmy na ławkach, a jedną z sióstr opowiedziała historie tego miejsca, siostry Faustyny oraz obrazu Jezusa, który się tu znajduje.
Potem w kaplicy Ksiądz Adrian odprawił dla nas mszę, a po mszy poszliśmy do restauracji coś zjeść.
Jeszcze jakiś czas tu pobyliśmy robiąc zdjęcia i zwiedzając ten wielki obiekt i wróciliśmy na drugą stronę Krakowa do szkoły, gdzie dziś mamy nocować, a dokładnie na sali gimnastycznej. Rozłożyliśmy sobie materace, a na nie śpiwory.
Wyruszyliśmy na miasto. Dojechaliśmy taksówkami na stare Miasto. Spod kościoła mariackiego ruszyliśmy do restauracji, gdzie wspólnie spędziliśmy wieczór. Ktoś zarzucił pomysł, by następnym razem pojechać na Słowację, tam również stacjonują Pallotyni. A miejscem rozpoczęcia pielgrzymki mógłby być Kraków. Po drodze Wadowice, Zakopane... Dużo górek ?






- DST 99.77km
- Czas 06:19
- VAVG 15.79km/h
- VMAX 54.00km/h
- Kalorie 3126kcal
- Podjazdy 1071m
- Sprzęt Aard
- Aktywność Jazda na rowerze
Pallotyńska pielgrzymka rowerowa - dzień 6
Czwartek, 23 lipca 2020 · dodano: 27.07.2020 | Komentarze 0
Dzień 6 - 99,5 km
Tego ranka o 6.00 byliśmy na mszy świętej na Jasnej Górze. Potem powrót do Doliny Miłosierdzie Bożego na śniadanie i wyruszyliśmy w trasę.
Za Częstochową przejeżdżając przez Olsztyn zatrzymaliśmy się na chwilę u stóp ruiny zamku, który rozpoczyna od tej strony Szlak Orlich Gniazd.
Potem ruszyliśmy dalej w trasę. Odczuwalnie już zmieniło się ukształtowanie terenu. Górki były coraz większe i miejscami męczące. Nasza drużyna dzielnie walczyła, by pod nie podjechać. Nagroda były też bardzo fajne i długie zjazdy w dół.
Przez Wolbromem nasza grupka odłączyła się od grupy by zobaczyć jeszcze dwa zamki. Jednak trzeba by poświęcić więcej czasu, by na spokojnie podejść bliżej i poznać te miejsca.
Potem wróciliśmy na prawidłowa trasę do Wolbromu. Górki były niemiłosierne, ale do pokonania. Ewidentnie nasza drużyna poczuła zmęczenie w nogach. Sam osobiście nie miałem przyjemności wjeżdżać pod tak nachylone i długie podjazdy. Fajne doświadczenie. Łącznie pod górę tego dnia podjechaliśmy ponad 1000 m!
Nocleg był w domku przy stadionie. Poszedłem z Maxem dor estauracji zjeść coś dobrego i zrobić zakupy na następny dzień.





- DST 128.73km
- Czas 06:43
- VAVG 19.17km/h
- VMAX 41.04km/h
- Kalorie 4017kcal
- Podjazdy 653m
- Sprzęt Aard
- Aktywność Jazda na rowerze
Pallotyńska pielgrzymka rowerowa - dzień 5
Środa, 22 lipca 2020 · dodano: 27.07.2020 | Komentarze 0
Dzień 5 - 128,5 km
Tego dnia po sytym śniadaniu w Zielnym Domku szykując się do wyjazdu okazało się, że auto, które wozi nasze rzeczy uległo małej usterce. Potrzebny był serwis. Sprawą zajął się Ksiądz Adrian z Jackiem, a my jechaliśmy dalej. Śmieszną z nazwy miejscowość, która polecił gospodarz zajazdu było ,,Koniec Świata". No więc pojechaliśmy szukać tej miejscowości, a że jak okazało się później turyści lubią kraść znak z nazwą minęliśmy to miejsce. Po zapytania tutejszego człowieka pokierował nas z powrotem. Z drugiej strony Końca Świata znak ciągle wisiał hehe. Zrobiliśmy tu fajne fotki i wróciliśmy do trasy.
Im bliżej Częstochowy tym bardziej zaczynało się czuć większe nachylenie terenu. Coraz więcej górek i dłuższe podjazdy. Jednak nie stanowiło to dla mnie większego problemu. Forma odpłaca ?
Dzisiaj Jarek złapał chyba 3 razy flaka w przednim kole. Jadąc słuchałem sobie ,,nowej" muzyki na telefonie z karty SD Ojca, na której jest mnóstwo albumów rockowych band. Szczególnie wpadły mi w ucho Rival Sons i Joe Bonamassa.
Bezpiecznie dostaliśmy się do Częstochowy i pojechaliśmy do miejsca dzisiejszego noclegu - Doliny Bożego Miłosierdzia, gdzie mieszkają księża Pallotyni. Zjedliśmy przyszykowaną dla nas kolację. Troszeczkę działaliśmy pod presją czasu. W planie było odprawić dla naszej paczki rowerzystów mszę w kaplicy, a tuż po niej udać się do kaplicy cudownego obrazu Czarnej Madonny Matki Bożej Częstochowskiej na Apel Jasnogórski. Ja za to postanowiłem się wyspowiadać przed tymi mszami....
Po zakończeniu nabożeństw szczęśliwi i naładowani pozytywna energia wróciliśmy do swoich pokojów i na tym zakończył się dzisiejszy dzień.











- DST 136.73km
- Czas 06:54
- VAVG 19.82km/h
- VMAX 46.44km/h
- Kalorie 4261kcal
- Podjazdy 440m
- Sprzęt Aard
- Aktywność Jazda na rowerze
Pallotyńska pielgrzymka rowerowa - dzień 4
Wtorek, 21 lipca 2020 · dodano: 27.07.2020 | Komentarze 0
Dzień 4 - 136,5 km
Dzisiaj pobudka wcześniej niż zwykle. O 6.00 już znieśliśmy rzeczy do auta, a potem poszliśmy na śniadanie w seminarium. Jeszcze kilka łyków mocnej espresso z Expressu i ruszamy.
Pogoda od rana jest słoneczna, ale wyczuwalnie chłodniej niż w poprzednich dniach. Wystarczyło popedałować chwilę i już organizm się dostosował. Kierunek Kalisz. Droga łatwa i przyjemna. Co jakiś czas robimy przystanek, by się napić i coś zjeść.
Przejazd przez Kalisz trochę wolniejszy, jak to w większym mieście bywa. Zostało nam już kilkanaście kilometrów do miejscowości Brzeziny, w której dzisiaj będziemy nocować.
W Brzezinach zatrzymaliśmy się w kościele pod wezwaniem Świętego Krzyża. Nasz ksiądz Adrian odprawił tu dla nas mszę i wygłosił naprawdę ciekawe kazanie, które zapadło mi w pamięć.
Po godzinie pojechaliśmy do pensjonatu Zielny Dworek ok 3km za Brzezinami. Zjedliśmy sytą i rozeszliśmy się do pokojów. Prawie każdego dnia przebywam w pokoju z dwoma kolegami: Maksem i Jarkiem. Tak też w 3 się najczęściej trzymamy na pielgrzymce ale lubię rozmawiać i przebywać z każdym. Wiek uczestników jest bardzo różny. Każdy ma coś ciekawego do powiedzenia. Przy okazji wymienię pozostałych uczestników. Są to: Darek, Mariola, ks. Adrian, ks. Krzysztof, Jacek, Stefan, Tadeusz.
Jutro jedziemy prosto do Częstochowy!








